Maria D DBŚ
Home Page Nadesłane przeżycia (NDE) Napisz o swoim przeżyciu



OPIS DOŚWIADCZENIA:

Straciłam przytomność podczas krótkiej drogi karetką do szpitala, ocknęłam się w chwili, gdy wwozili mnie na noszach do oddziału ratunkowego. Kiedy już trafiłam na oddział ratunkowy, zaczęli się mną zajmować. Dowiedziałam się później że miałam uszkodzoną śledzionę, którą mi usunięto, połamane żebra i mnóstwo otarć i siniaków spowodowanych przez ciągnięcie i straciłam mnóstwo krwi.

Podczas gdy lekarze i pielęgniarki byli zajęci podłączaniem do mnie różnej aparatury, zadając pytania jak mam na imię, poczułam się bardzo słabo i lekko. I wtedy nagle przestałam słyszeć cokolwiek - widziałam tylko poruszające się usta pielęgniarek i wiedziałam, że mówią coś dosyć głośno do siebie nawzajem i do lekarza, doszłam do wniosku że coś się szybko zmieniło. Zamykałam i otwierałam oczy, myśląc że to pomoże mi ich ponownie usłyszeć. Potem , nagle, nie było mnie tam. Pędziłam w dół , środkiem tunelu - który zdawał się być oświetlony od wewnątrz, jakby światło biło z jego ścian. Czułam, że się poruszam, ponieważ ściany tunelu miały coś w rodzaju spiralnego wzoru. Pamiętam, że myślałam jakie to piękne - byłam zdumiona, że mogę się unosić w powietrzu lecąc z taką prędkością środkiem tego ogromnego tunelu. Podczas tego lotu zaczęłam tracić wspomnienia mojego życia i rodziny, poczułam zaskoczenie i niepokój. To mnie zajmuje do dnia dzisiejszego. Potem przestałam się poruszać i wydawało się, że unoszę się w powietrzu. Stałam się świadoma obecności innej istoty - osoby lub bytu - który miał formę nie całkiem materialną, bardziej przypominającą dużą, białą, świecącą energię.

Ta energia znała mnie osobiście. Usłyszałam głos, przypominający męski a jednak zupełnie inny, który wszedł w moją głowę i powiedział do mnie po imieniu "Denise, to nie jest twój czas, musisz wrócić". Odpowiedziałam myślami (wyglądało na to że, że tylko tak można się komunikować), że nie chcę, ponieważ bardzo cierpię. Wtedy on wyciągnął rękę przed siebie (wyglądało to bardziej jak świecący białym światłem rękaw szaty) coś wskazując , popatrzyłam w tamtym kierunku i zobaczyłam na piedestale ogromną , wyglądającą na starożytną , otwartą księgę. Pomyślałam "Chciałabym na nią spojrzeć" ale natychmiast usłyszałam , że nie mogę tego zrobić. Wtedy on powiedział "To jest Księga Odpowiedzi" - nie możesz do niej zajrzeć i wrócić. I nagle byłam znowu w tunelu i wróciłam do swojego ciała.

Informacje Ogólne:

Płeć: Kobieta

Data wystąpienia DBS: 1972

Czy w czasie twojego doświadczenia wystąpiło związane z nim zdarzenie zagrażające życiu? Tak Wypadek Zostałam dwukrotnie potrącona przez własny samochód na miejscu parkingowym. Uruchamiałam silnik od spodu maski - tak jak widziałam to wcześniej u taty, kiedy samochód nie chciał zapalić. Udało mi się go uruchomić, ale zostawiłam wrzucony bieg...auto zaczęło się cofać. Pobiegłam za nim i wskoczyłam do środka, próbując wcisnąć pedał hamulca. Mój but typu chodak zaklinował się wokół jednego z pedałów - hamulca lub gazu. Zostałam pociągnięta, wypadłam z auta i zostałam przejechana. Koła były skręcone, więc gdy samochód mnie potrącił, doznałam poważnych obrażeń i nie byłam w stanie się podnieść. Auto zawróciło... i przejechało mnie po raz drugi. To się wydarzyło kilka budynków od szpitala i zaraz przy barze , gdzie dwóch policjantów spożywało posiłek - więc gdy usłyszeli hałas samochodu uderzającego w inne samochody - szybko przybiegli i zadzwonili po pogotowie. Modliłam się do Boga ,jak zobaczyłam że koła zbliżają się do mnie, żeby tylko samochód nie przejechał mnie po głowie - oczywiście to się nie stało, bo wtedy nie pisałam bym dzisiaj tego do was.

Elementy DBS:

Jak oceniasz treść swojego doświadczenia? Pozytywnie

Czy są jakieś leki lub zabiegi, które mogły mieć wpływ na to doświadczenie? Nie

Czy to doświadczenie w jakikolwiek sposób przypominało sen? Kompletnie nie przypominało snu. Bliżej przebudzenia niż snu - jakby żyć w wersji doskonałej.

Czy czułeś się oddzielony od ciała? Tak Moje ciało wyglądało perfekcyjnie, bez żadnej skazy. Bez bólu, moje ciało było lekkie jak piórko.

W którym momencie doznania twój poziom świadomości i czujności był najwyższy? Bardzo czujny, opiszę to w inny sposób. Czułam się bardziej żywa podczas tego doświadczenia niż kiedykolwiek wcześniej. Czułam się fantastycznie; wszystko w moim ciele fizycznym zdawało się pracować w całkowitej harmonii. Widziałam, że mam ciało podczas wędrówki przez tunel. Dlatego właśnie było to takie niezwykłe - że nic mnie nie bolało.

Czy czas wydawał się przyspieszać lub zwalniać? Zdawało się, że wszystko dzieje się w tej samej chwili; lub czas się zatrzymał albo stracił znaczenie . Nie czułam przemijania czasu ani nawet jego istnienia. Użycie przez niego słowa "wróć" sugerowało, że czas jednak istnieje - przynajmniej do tego stopnia, że dotarłam do tego miejsca jakby "idąc naprzód".

Proszę porównać swoje wrażenia słuchowe podczas doznania z codziennymi, które miałeś bezpośrednio przed doznaniem. Nie

Czy zdawałeś się być świadomy tego, co dzieje się gdzie indziej, jakby w procesie percepcji pozazmysłowej? Posiadam dokument ze szpitala, w którym jest napisane że umarłam trzy razy. W tym dwa razy w czasie operacji.

Czy wchodziłeś do tunelu lub przemieszczałeś się przez tunel? Nie To miejsce istniało... w odniesieniu do faktu, że nie było mnie już tutaj - a mimo to było realne. Jedyną materialną rzeczą jaką widziałam był piedestał i księga. Tunel był bardzo realny ale zdawał się prawie że organiczny. Był koloru srebrnego i wydawał się falować.

Czy spotkałeś lub byłeś świadomy obecności jakichkolwiek zmarłych (lub żywych) istot? Tak. Świetlną istotę lub Boga.

Czy widziałeś jakieś nieziemskie światło? Tak Świetlną istotę na końcu tunelu.

Czy zdawało ci się, że wkraczasz w jakiś inny, nieziemski świat? W wyraźnie mistyczne lub nieziemskie królestwo

Jakie emocje czułeś podczas doświadczenia? Uczucie spokoju - jakby bycia zanurzonym w wodzie, jak w basenie... tyle że zarówno zewnątrz jak i wewnątrz mnie.

Czy nagle miałeś wrażenie, że wszystko rozumiesz? Wszystko o wszechświecie. On wiedział że ja istnieję zanim tam trafiłam. Znał moje imię, powiedział że to jeszcze nie czas i że muszę wrócić. "Księga odpowiedzi" znaczy, że istnieje po to , byśmy ją przeczytali w jakimś momencie. Osobiście, cieszę się , że wiem że ona istnieje! W przeszłości, w dzieciństwie miewałam prorocze sny ale nigdy o czymś ważnym - po prostu o zwykłych wydarzeniach. Po tym doświadczeniu czuję , że nadal jestem połączona z tamtym poziomem świadomości. Mam teraz takie jakby wzmocnione istnienie - coś w rodzaju duchowej pamiątki!

Czy pojawiły się sceny z przyszłości? Nie

Czy dotarłeś do jakiejś granicy lub ograniczającej struktury fizycznej? Nie jestem pewien Wydawało mi się oczywiste, że mam pozostać blisko Świetlnej Istoty . Poza zaglądnięciem do księgi - co niby innego miałabym robić? Tam rozpościerała się nieskończona przestrzeń, choć czuło się, że między miejscem gdzie była księga a nami, istniał pewien rodzaj oddzielenia.

Bóg, duchowość i religia:

Jaka była twoja religia przed doświadczeniem? Nie jestem pewna. Chrześcijaństwo, ale nastolatki próbują naprawdę wiele rzeczy.

Jaka jest teraz twoja religia? Chrześcijanka, bez konkretnego wyznania. Najważniejsze jest to, że po tym doświadczeniu ja wiem, że Bóg istnieje, i wiem że wszyscy jesteśmy tutaj w jakimś konkretnym celu.

Czy zmieniły się twoje wartości i przekonania z powodu tego doświadczenia? Tak Było mi bardzo, bardzo ciężko wiedząc , że będę musiała tutaj zostać. Pamiętam uczucie, że jak będę myślała o tym doświadczeniu wystarczająco mocno i pozwolę sobie przeżyć i poczuć to jeszcze raz - to po prostu tam wrócę. Minęło wile lat, zanim odzyskałam moje "ziemskie nastawienie". Trudno było mi poważnie traktować wiele rzeczy, które dla innych - zwłaszcza dla osób w moim wieku - były ważne. W sumie to byłam zadowolona że wróciłam, przynajmniej całkowicie wyzdrowiałam co zajęło mi kilka lat, ale wiedziałam i wiem - najważniejsze w życiu jest dobrze traktować innych, bycie dobrym człowiekiem i okazywać miłość innym. Wydaje mi się, że jeżeli to nie jest tylko ważna rzecz, ale jedna z najważniejszych.To wszytsko wydaje się mieć ogromne znaczenie po naszym odejściu stąd. Chodzi o to, jak wpływa na nas miłość do innych i wdzięczność za życie, które tu prowadzimy.

Odnośnie naszego ziemskiego życia poza religią:

Doświadczenie na przestrzeni czasu było: Zmniejszające

Jakie zmiany zaszły w twoim życiu po twoim doświadczeniu? Minęło wile lat po tym doświadczeniu, ale pamiętam że całkowicie i trwale się zmieniłam. Zniknęła ślepa niewiedza - i w wieku osiemnastu lat to sprawiało, że byłam inna, czasem czułam się jak outsider. Przed takim doświadczeniem jakie miałam jest się takim jak inni w twoim wieku. Tak naprawdę nie wiesz niczego na pewno. Potem, po takim doświadczeniu, wiesz co robisz i mówisz , i masz świadomość że to jak żyjesz ma znaczenie - bez jakichkolwiek wątpliwości. I tutaj zaczyna się zabawa! Żartuję - ale mając osiemnaście lat czasami właśnie tak się czułam. To sprawiło , że bardzo wcześnie poczułam się odpowiedzialna.

Czy twoje relacje z ludźmi zmieniły się w jakiś szczególny sposób z powodu twojego doświadczenia? No cóż... chodzę do kościoła od czasu do czasu. Wciąż próbuję zrozumieć - dlaczego ludzie chodzą do kościoła z tylu różnych powodów, które nie mają nic wspólnego z tym, po co on naprawdę jest. Uważam, że kościół powinien służyć temu, by ludzie czuli się kochani i by uświadamiał im wspólne, jednoczące poczucie wdzięczności za życie i samo istnienie. A tymczasem zbyt często działa odwrotnie - dzieli i bywa wykorzystywany jako pretekst do czegoś przeciwnego. Jeśli chodzi o związki, zaręczyłam się z sanitariuszem który wtedy pracował w szpitalu, który siedział przy mnie noc w noc przez wiele tygodni - jak dochodziłam do siebie po wypadku. Zerwaliśmy później i on wyruszył na misję Kościoła Mormonów - nigdy więcej już go nie spotkałam. Powiedział mi, że moje doświadczenie sprawiło, iż poczuł wielką potrzebę do zrobienia tego.

Odnośnie kariery muszę przyznać , że miałam kłopot traktować moją pracę poważnie - budziłam się w piękny słoneczny dzień i czułam się zobligowana cieszyć się tym, co Bóg nam dał, byśmy mogli to poczuć, zobaczyć i się tym radować... Ale z biegiem czasu , gdy obowiązki i satysfakcja z pracy zaczęła dominować, nauczyłam się lepiej koncentrować i pozostać "uziemioną". Miałam własną firmę przez wiele lat i jestem całkowicie przekonana, że głównym powodem tego wyboru była potrzeba dania sobie wolności - by móc wybiec na zewnątrz i przyglądać się latającym motylom czy kawałki czekolady na moim biurku - bez lęku, że stracę pracę. To jedna z rzeczy, która wymaga zmiany - to przekonanie , że ludzie nie mogą pracować jeżeli nie są zamknięci w jakiegoś rodzaju mentalnej klatce. Nie wiem, skąd to się wzięło, ale to z całą pewnością jest grzechem Ludzie mają żyć i pracować - a nie pracować by przeżyć. To ziemskie życie nie miało wyglądać tak, jak wygląda teraz. Wydrenowaliśmy życie z samego życia.

Po Doświadczeniu Bliskości Śmierci (DBS):

Czy doświadczenie było trudne do wyrażenia słowami? Tak

Czy masz jakieś psychiczne, niezwykłe lub inne specjalne zdolności po tym doświadczeniu, a których nie miałeś przed nim? Tak Mam coś , żo moja Ciotka nazywa objawieniami. Noc przed eksplozją promu kosmicznego miałam wizję , że coś wybucha w kosmosie i widziałam amerykańską flagę, czułam , że to wpłynie w jakiś sposób na wszystkich ludzi w kraju. NIe wiedziałam co to jest, byłam przerażona myślą że to bomba albo coś podobnego. Następnego ranka prom eksplodował w czasie startu. Czasami widzę też zdjęcia nagłówków z gazet. Jak mieszkałam w Kaliforni cały czas widywałam w myślach zdjęcie ze słowem "Burza ogniowa". Zapisałam to i opowiedziałam swojej przyjaciółce i mojej córce, ponieważ ta wizja bardzo mnie dręczyła. Potem , kilka tygodni później, w naszym rejonie pojawiły się straszne pożary a nagłówki gazet pisały BURZA OGNIOWA. Moja rodzina i przyjaciele już się do tego przyzwyczaili.

Czy jest jakiś fragment lub kilka fragmentów twojego doświadczenia, które są dla ciebie szczególnie znaczące lub ważne? Najgorsze było uczucie utraty pamięci o swojej rodzinie, kiedy przechodziłam przez tunel. To mnie bardzo zasmuciło. Nie chciałam o nich zapomnieć, ale może to było potrzebne by oddzielić się od tego życia. Najlepszą częścią było to, że od tamtej chwili, przez resztę mojego życia tutaj, wiedziałam, że Bóg istnieje - może nie tak, jak wyobrażamy Go sobie poprzez różne religie, ale jako coś znacznie większego, pod każdym względem. Również doszłam do wniosku, że każdy z nas jest tutaj w jakimś celu, nie przez przypadek - każdy z nas odgrywa swoją rolę, która współtworzy naszą rzeczywistość. Kiedy się modlę, wiem że modlitwa jest wysłuchana, wszystkie modlitwy są wysłuchane. To jest najwyższa forma komunikacji.

Czy kiedykolwiek podzieliłeś się tym doświadczeniem z innymi? Tak Czasami , gdy rozmawiam z innymi , mówią coś , co sprawia , że ta opowieść wychodzi ze mnie na zewnątrz. Zazwyczaj nie jest to całość, ale część , którą akurat potrzebują usłyszeć w danym momencie z jakiegokolwiek powodu. Bardzo lubię kiedy to się zdarza. To wzajemne dzielenie się jest niesamowite! Niedawno stojąc w kolejce do kasy właśnie tak się stało. Kobieta przed mną miała bardzo ładną torebkę więc powiedziałam jej to i tak zaczęłyśmy rozmawiać. Po kilku minutach wymieniałyśmy się doświadczeniami NDE ! To był pierwszy raz, kiedy coś takiego mi się przydarzyło. Jak się okazało , obie czułyśmy wewnętrzny przymus, by do siebie mówić - i obie miałyśmy też wrażenie, że w jakiś sposób się rozpoznajemy! To było bardzo ekscytujące i zarazem dziwne.

Czy kiedykolwiek w twoim życiu cokolwiek odtworzyło jakąkolwiek część tego doświadczenia? Nie

Czy jest coś jeszcze, co chciałbyś dodać mówiąc o swoim doświadczeniu? Tak, jedna rzecz jest dosyć interesująca... Kiedy wróciłam do swojego fizycznego ciała okazało się , że jest ono inne od tego które zostawiłam. Czułam , że moja ludzka skóra jest na mnie za mała! Było ciasno i nieelastycznie. Mogłam naprawdę poczuć moją skórę. To uczucie znikło po kilku dniach. Skarżyłam się o tym do pielęgniarek, chirurga i mojej rodziny. Musiało to dla nich brzmieć dziwnie.

Czy są jakieś inne pytania, które moglibyśmy zadać, aby pomóc ci opowiedzieć o twoim doświadczeniu? Myślę, że ta ankieta jest bardzo dobrze skonstruowana. To pomogło mi sobie przypomnieć wiele rzeczy, o których nie myślałam od bardzo dawna - i napisać o nich, choć na początku nie czułam się z tym komfortowo. Po zrobieniu tego jednak, czuję się lepiej i cieszy mnie, że mogę się tym podzielić z innymi. W roku 1972 , kiedy doświadczyłam tego, nigdy słyszałam by ktoś mówił o NDE, tunelach ze światełkiem i tym podobnych rzeczach. Pierwszy raz przeczytałam o tym w magazynie moich rodziców Readers Digest. Byłam taka podekscytowana, biegałam po całym domu szukając rodziców i pokazując im ten artykuł, czułam się tak podniecona że jest jeszcze ktoś co czuł i przeszedł to co ja! Wydaje mi się, że do tamtej pory moi rodzice sami nie wiedzieli co o tym wszystkim myśleć.