David W DBS
Home Page Nadesłane przeżycia (NDE) Napisz o swoim przeżyciu



OPIS DOŚWIADCZENIA:

To było w lipcu 1987 roku. Miałem piętnaście lat i rodzice wysłali mnie na letni obóz w Karolinie Północnej (USA).

Mam problem fizyczny, który pojawia się , gdy przechodzę z pozycji leżącej lub siedzącej do stojącej - krew odpływa wtedy z mojej głowy w dół, do reszty ciała. Zjawisko to nasila się pod wpływem ciepła, zmęczenia lub zbyt szybkiej zmiany pozycji. Powoduje zamazane widzenie lub utratę równowagi. Czasami powoduje utratę przytomności, choć zwykle trwa to tylko kilka sekund.

Zaraz po obiedzie poszedłem do łóżka poczytać, kiedy jeden z moich kolegów poprosił mnie o pożyczenie długopisu. Gwałtownie wstałem by sięgnąć na górną półkę. W chwili, gdy sięgałem po długopis , ciśnienie krwi gwałtownie mi się obniżyło i straciłem przytomność. Straciłem przytomność zanim dotknąłem podłogi. Pamiętam głuchy odgłos w momencie gdy moja głowa uderzyła o podłogę, ale bez żadnego fizycznego odczucia i bólu.

Sam upadek nie był problemem. Gorsze było to, że wstrząs spowodowany uderzeniem głowy o podłogę sprawił, iż przegryzłem język i dostałem drgawek. W tym czasie nie miałem świadomości tego, co się działo. Miałem wrażenie ogromnego spokoju i błogości. 

Przede wszystkim miałem przebłysk całego mojego dotychczasowego życia. Jakby slajdy przewijały się z ogromną prędkością, bez żadnej przerwy. Ku mojemu zdumieniu zobaczyłem sceny  z życia, o których całkowicie zapomniałem. Miałem wrażenie, że trwało to od czterdziestu minut do godziny. Potem ogarnęło mnie uczucie wielkiego spokoju, głębokiej ciszy. Jakbym został odłączony od swoich pięciu zmysłów, pozbawiony jakiegokolwiek odbioru świata zewnętrznego. NIczego nie widziałem, niczego nie słyszałem, nie czułem, nie dotykałem. W skrócie - wielki wewnętrzny spokój, z wrażeniem, że powoli rozpuszczam się w nicości, jakbym już prawie przestał istnieć. Potem otworzyłem oczy i zobaczyłem wokół siebie około dziesięciu osób, które patrzyły na mnie, a ja nie wiedziałem dlaczego. Ktoś wyjaśnił mi, że upadłem, przegryzłem język, miałem drgawki i że jeden z moich kolegów zdołał szybko udrożnić mi drogi oddechowe. Kiedy zapytałem, jak długo byłem nieprzytomny, usłyszałem , że najwyżej dziesięć sekund - ku mojemu ogromnemu zdumieniu. Miałem wrażenie, że to doświadczenie trwało co najmniej godzinę. 

Później żałowałem, że nie zapisałem przebłysków, które zapamiętałem, ponieważ wspomnienia zatarły się po kilku dniach. Pamiętam samo doświadczenie ale nie treść tych przebłysków.

Informacje Ogólne:

Płeć:    Mężczyzna

Data wystąpienia DBS:  Lipiec 1987

Czy w czasie twojego doświadczenia wystąpiło związane z nim zdarzenie zagrażające życiu?     Tak . Niedociśnienie ortostatyczne. W wyniku nagłego spadku ciśnienia zemdlałem i spadłem z wysokości około półtora metra. Zanim głowa uderzyła o podłogę - straciłem przytomność i przegryzłem sobie język. Dostałem drgawek, język zsunął się do gardła. Gdyby ktoś nie udrożnił moich dróg oddechowych - umarłbym.

Elementy DBS:

Jak oceniasz treść swojego doświadczenia?     Pozytywnie

Czy są jakieś leki lub zabiegi, które mogły mieć wpływ na to doświadczenie?   Nie  

Czy to doświadczenie w jakikolwiek sposób przypominało sen?   Not at all. Nie było żadnego działania ani żadnych wydarzeń - tylko seans slajdów, a potem stopniowe znikanie mojego istnienia. 

Czy czułeś się oddzielony od ciała?   W którym momencie doznania twój poziom świadomości i czujności był najwyższy?     Byłem nieprzytomny.

Czy czas wydawał się przyspieszać lub zwalniać?    Nie  

Proszę porównać swoje wrażenia słuchowe podczas doznania z codziennymi, które miałeś bezpośrednio przed doznaniem.   Nie  

Czy wchodziłeś do tunelu lub przemieszczałeś się przez tunel?   Nie 

Czy spotkałeś lub byłeś świadomy obecności  jakichkolwiek zmarłych (lub żywych) istot?     Nie    

Czy widziałeś jakieś nieziemskie światło?      Nie 

Czy zdawało ci się, że wkraczasz w jakiś inny, nieziemski świat?     Nie

Jakie emocje czułeś podczas doświadczenia?    Wielki wewnętrzny spokój. Błogość i ukojenie.

Czy nagle miałeś wrażenie, że wszystko rozumiesz?      Nie    

Czy wróciły do ciebie sceny z przeszłości?   Wydarzenia, o których całkowicie zapomniałem, pojawiły się na nowo w formie przebłysków wspomnień - slajdów. Niestety, ich pamięć stopniowo zbladła, aż całkowicie zniknęła po kilku dniach.

Czy pojawiły się sceny z przyszłości?      Nie    

Czy dotarłeś do jakiejś granicy lub ograniczającej struktury fizycznej?     Nie

Bóg, duchowość i religia:

Jaka była twoja religia przed doświadczeniem?      Nie jestem pewien. Byłem ateistą.

Jaka jest teraz twoja religia?    Liberalna.   Jestem agnostykiem.

Czy zmieniły się twoje wartości i przekonania z powodu tego doświadczenia?     Nie jestem pewien. To doświadczenie nie zmieniło moich przekonań religijnych.  Nie zawsze mam wiarę. Za to sprawiło, że przestałem bać się śmierci. Stałem się bardziej świadomy własnej śmiertelności. Odniosłem wrażenie, że śmierć jest po prostu formą nicości - czymś podobnym do stanu, który istniał przed narodzinami. NIe było niczego wcześniej, nie będzie też niczego później. I nie ma w tym nic dramatycznego: zanim się pojawiłem, niczego nie czułem ( i słusznie!); a po mojej śmierci, powrócę do tego stanu. 

Od tamtej pory naprawdę doceniam to, że żyję - smakuję każdą mijającą sekundę. Mam też poczucie, że dano mi drugą szansę. Obiecałem sobie, że jej nie zmarnuję i że postaram się być jak najlepszym człowiekiem wobec innych. W pewnym sensie miałem wrażenie, jakbym poznał śmierć, zanim pozwolono mi dalej żyć. To doświadczenie pozwala patrzeć na wszystko z dużo większym dystansem i nabrać właściwej perspektywy.

Odnośnie naszego ziemskiego życia poza religią:

Doświadczenie na przestrzeni czasu było:     Takie samo.

Czy twoje relacje z ludźmi zmieniły się w jakiś szczególny sposób z powodu twojego doświadczenia?    Z tego punktu widzenia - bez większego wpływu. 

Po Doświadczeniu Bliskości Śmierci (DBS): 

Czy doświadczenie było trudne do wyrażenia słowami?      Nie    

Czy masz jakieś psychiczne, niezwykłe lub inne specjalne zdolności po tym doświadczeniu, a których nie miałeś przed nim?      Nie    

Czy jest jakiś fragment lub kilka fragmentów twojego doświadczenia, które są dla ciebie szczególnie znaczące lub ważne?       Najlepsza część: uczucie wyzwolenia wobec śmierci, a nawet poczucie bycia niezwyciężonym. W tamtym momencie miałem wrażenie, jakby to było lekko upajające - jakby udało mi się wygrać walkę ze Śmiercią. Nic na ziemi nie może cię już dosięgnąć. Uczucie lekkiej euforii.

Najgorsza część: świadomość własnej śmiertelności. Choć miałem wrażenie, że tymczasowo przechytrzyłem śmierć, zyskałem też pewność, że prędzej czy później wszystko się skończy. Żadnego nieba, piekła ani zmartwychwstania - po prostu nic. Trochę mnie irytuje myśl o tym, jak wiele z przyszłości ludzkości mnie ominie. Ale cóż - dobrze, że znowu tu jestem. 

Czy kiedykolwiek podzieliłeś się tym doświadczeniem z innymi?      Tak . Dopiero po kilku latach opowiedziałem o tym moim rodzicom. Żadnej reakcji. 

Czy kiedykolwiek w twoim życiu cokolwiek odtworzyło jakąkolwiek część tego doświadczenia?     Nie